Przyjaciółka poznała wyposażenie jachtu

Pod koniec lipca wraz z przyjaciółkami spotkałyśmy się na kawie, aby opowiedzieć sobie o wszystkich wrażeniach z wakacji. Ja niestety nie mogłam sobie pozwolić na drogie wyjazdy, wakacje spędziłam w mieście, w pracy, dlatego jak gąbka wchłaniałam słowa przyjaciółek. Jedna z nich wybrała się w rejs jachtem i tam poznała mężczyznę swojego życia.

Sternik zapoznał przyjaciółkę z wyposażeniem jachtów

standardowe wyposażenie jachtówBył nim sternik o kruczoczarnych włosach, który wyglądał dość młodo – podobno miał raptem 28 lat, a patent żeglarza zdobył tuż po ukończeniu 21 roku życia. Przyjaciółka, spoglądając na jego żyły na dłoniach, była pod wrażeniem jego krzepy i od razu rozpoczęła rozmowę. Reszta załogi nie wtrącała się do konwersacji – każdy czuł, że między tymi dwojga coś się święci. Przyjaciółka udawała zainteresowanie żeglarstwem – tak, ona, która boi się wody! W jego oczach przedstawiała się jako zapalona fanka rejsów! Sternik opisał jej standardowe wyposażenie jachtów – pokazywał, jak działa osprzęt. Ona wpatrywała się w niego maślanymi oczami, udając, że naprawdę interesuje ją to, w jaki sposób za pomocą szekli łączy się takielunek. Teraz, opowiadając nam o tym, faktycznie wydawała się znawczynią – znała każdy element wyposażenia jachtów i opowiadała o tym z taką pasją! My jednak, zamiast słuchać o knagach i blokach jachtowych, czekałyśmy na opisanie jakichś romantycznych chwil. Gdy usłyszałyśmy zachwyt w głosie przyjaciółki – wiedziałyśmy, że zbliża się punkt kulminacyjny historii. Może pocałunek?

Okazało się jednak, że po godzinie żeglowania zerwał się silny wiatr, przyjaciółka potknęła się o leżący na pokładzie plecak, niefortunnie pozostawiony przez któregoś załoganta, i wpadła do wody. Po wyjściu wyglądała jak zmokła kura – po ułożonej fryzurze nie było ani śladu, a makijaż spływał po policzkach. Sternik zaśmiał się i nie mógł uspokoić się już do końca rejsu.